Robimy zapasy na zimę, czyli Misie i ich kompot

Wpadła gruszka do fartuszka,
a za gruszką dwa jabłuszka,
a śliweczka wpaść nie chciała,
bo śliweczka nie dojrzała.

W ostatnich dniach Misie uczyły się o owocach rosnących w naszych sadach. Nazywały je, porównywały ich kolor, przeliczały (w zakresie 2), określały, których owoców jest dużo, a których mało, rozpoznawały owoce za pomocą dotyku i smaku. A na zakończenie tygodnia, z pozostałych owoców, wykonały kompot – odwiedziły nawet przedszkolną kuchnię i poprosiły panią kucharkę o zagotowanie słoików, by całą jesień i zimę mogły ozdabiać nasz kącik przyrody 😉